Start śmigłowca LPR na placu koło Bricomarche. Wydarzenie, które miało miejsce 08.09.2018 można potraktować jako sensację. Warto jednak zastanowić się dlaczego śmigłowiec LPR ląduje na placu koło Bricomarche a nie na przyszpitalnym lotnisku.

Fragment tekstu z 2010 roku.

“Kilkanaście lat temu, gdy szumnie otwierano przyszpitalne lądowisko teren był pustym polem. Kilka lat temu gmina zaczęła sprzedawać działki pod budownictwo jednorodzinne wokół lądowiska. To był wyjątkowo dobry interes, bo lokalizacja wyśmienita. Wtedy pojawiły się plany przeniesienia lądowiska w inne miejsce. Na budowę nowego miała być przeznaczona część pieniędzy ze sprzedaży gruntów wokół lądowiska. Tak się jednak nie stało. – Wielokrotnie poruszałem temat z burmistrzem, starostą i dyrektorem szpitala – przedstawia sytuację dyrektor LPR. – Od trzech lat obiecuje się, że nowe lądowisko powstanie na terenie szpitala. Z mojego punktu widzenia to ważne, żeby całodobowe lądowisko było przy szpitalu, zwłaszcza w takim mieście, jak Goleniów, gdzie jest sporo wypadków, ze względu na usytuowanie miasta przy drodze ekspresowej, a wiemy, że w ratowaniu życia liczą się sekundy, których może zabraknąć gdy śmigłowiec będzie szukał miejsca lądowania”.

Przez 8 lat włodarze gminni i powiatowi nie dali rady rozwiązać problemu. Czas wystawić im wyborczą cenzurkę jest okazja.
Czytaj więcej:
https://gs24.pl/przyszpitalne-ladowisko-w-goleniowie-do-zamkniecia-nie-chce-miec-na-sumieniu-mieszkancow-osiedla-i-zalogi/ar/5409326