Z Aleksandrą Holz, dyrektorem Goleniowskiego Domu Kultury, rozmawiamy o problemach lokalowych i perspektywach ich rozwiązania.

– Przyjeżdżają do nas zarówno wykonawcy z różnych stron, nie tylko Polski, i widzowie. I mnie jest wstyd przed nimi za ten budynek i warunki, w jakich pracujemy. Na zakończenie tej smutnej wyliczanki dodam, że musimy jako pracownicy GDK udawać, że wszystko jest ok. Wielu ludzi ten kamuflaż, który nagminnie stosujemy, bierze za dobrą monetę i myśli, że nie jest źle. Przed koncertami wystawiamy np. przed szatnię stoliki jakoś przyozdobione, które wyglądają jakby tam stały, bo są potrzebne. Tymczasem musimy je wynieść z szatni, gdzie jest ich magazyn, by zrobić miejsce na ubrania gości. I tak je wielokrotnie przenosimy, wykorzystując akurat wolne miejsca, by je zmagazynować – mówi A. Holz.

wersja pdf

“Przecież nie będę tupała nogami”