Z Andrzejem Wyganowskim, burmistrzem Stepnicy, rozmawiamy o przyjmowaniu przez gminę kolejnych repatriantów.

– Obawiałem się, ale te rodziny, które do nas przyjechały, są z Polską związane. Jak się z nimi rozmawia, to można wyczuć jak jest naprawdę. Ten chłopak z najnowszej rodziny ze łzami w oczach, drżącym głosem opowiadał mi historię dziadków – jak byli wywiezieni, jak szli przez step, jak go uczyli języka polskiego, jak mu mówili, żeby pamiętał, że jest Polakiem. To jest autentyczne. Może oni są nawet bardziej autentyczni w polskości i patriotyzmie niż niektórzy Polacy tu mieszkający. To jest moim zdaniem szczera polskość, coraz rzadziej spotykana tu, w ojczyźnie – mówi A. Wyganowski. 

wersja pdf

“Jest akceptacja społeczna”