W Polsce zatrudniają teraz ponad 400 osób. Utworzyli także filię partnerską w Portugalii i przymierzają się do uruchomienia kolejnego zakładu w Indiach. To wynika z globalnego zapotrzebowania, które lokuje firmy współpracujące w branży albo w klastry, albo blisko siebie. Chociaż nie raz udowodnili swoim partnerom, że z Budna potrafią produkowane tam wypełnienia do łopat elektrowni wiatrowych dostarczyć w każde miejsce świata. W ubiegłym roku trafiły m.in. do Brazylii, Meksyku i Chin. I to wszystko z sukcesem, bez większych komplikacji.
Ich klientami są: duński Vestas – największy producent turbin do elektrowni wiatrowych na świecie, oraz LM Wind Power, SiemensGamesa i NordexAcciona, Od pewnego czasu robią nie tylko wypełnienia na zlecenie, ale też uczestniczą w powstawaniu prototypów, gdzie istotny jest ich wkład intelektualny. W tej chwili największe łopaty ich klientów są często współprojektowane przez nich w Budnie.

W Budnie, w siedzibie JMB, przygotowują własny projekt małej elektrowni wiatrowej Jest już maszt, generator, mocowanie skrzydeł i same skrzydła. Pod koniec tego kwartału planują zamocować całość ma maszcie w Budnie i testować w rzeczywistych warunkach wiatrowych. Testy laboratoryjne dotychczas przeprowadzone w Akademii Morskiej w Szczecinie, dały zadowalające rezultaty – zakładali moc 16,6 kW, a uzyskali ok. 18 kW. Konstrukcja ma wymiary: przekrój w poziomie to ok. 6,5 m, wysokość całości ok. 18 m. Ponieważ firma w Budnie jest położona na wzgórzu pomiędzy odsłoniętymi polami, więc warunki do sprawdzenia jej działania w ciągu roku przy różnej pogodzie i sile wiatru są odpowiednie. Po tych testach będzie wiadomo, co zaproponować ewentualnym klientom. Bo cały ten projekt ma docelowo charakter komercyjny.